czwartek, 22 września 2011

Sala samobójców

Trzymając srebnego, małego słonika na szczęście, oglądałam ją sama w ciemnościach swojego pokoju i wszystko co zostało w niej pokazane, powiedziane i napisane będzie mi towarzyszyć przez całe życie. Podczas niektórych scen płakałam, trzęsłam się, oblałam się herbatą. Ta dziewczyna w masce przez ekranem monitora to każdy z nas kto pokazuje choć trochę siebie światu za pomocą interenetu, ale najgorzej jest wtedy, gdy jesteśmy sami, a wirtual jest jedynym naszym światem. Sylwia wprowadziła Dominika do Sali Samobójców, bo potrzebowała kogoś, kto poprostu byłby z nią. Dominik wszedł do Sali Samobójców, bo porzebował tego samego. Stało się to na oczach wszystkich, którym zależało na nim. Rodzice Dominika zauważyli, że ich syn zamknął się a pokoju, ale zbyt późno dostrzegli tego przyczę. Jeżeli w ogóle dostrzegli. Dominik znalazł nową rodzinę, która go zaakceptowała, takim jakim jest, nie pytając o nic. Lecz to było rozwiązanie chwilowe, tylko na teraz, na 100 dni przed maturą.

Muszę obejrzeć ten film jeszcze raz, bo czuję, że on mnie jeszcze czegoś nauczy.
A to co napisałam wyżej to tylko moja prawie nic nie znacząca opinia, którą przeczyta pewnie kilka osób, a ja i tak się o tym nie dowiem.
Niech żyje anonimowość w internecie.

niedziela, 11 września 2011

mój pierwszy post

W moim pierwszym poście chcę napisać o czym będzie ten blog i dlaczego on w ogóle powstał.
Będzie on o mnie i tych rzeczach których nikomu nie mówie, nie pokazuje i nie przedstawiam. Mam nadzije że będzie czytał go któś całkiem mi nieznany. będą tu moje zdjęcia. Mam nadzieje, że mnie nikt nie rozpozna, ale cieszyłabym się gdy mój blog był popularny, tak ja np. Kasi Tusk. Jej blog był dla mnie inspiracją do napisania tego bloga. Kasia umieszcza swoje posty dość często. A u mnie nie wiem jak będzie, bo ja mam szkołe i jeszcze tyle innych spraw, którymi musze się zająć. Pisanie bloga według mnie jest dość czasowchłonnym zajęciem a ja bym się chciała poświęcić czemuś na całego. Nawet jeżeli ja będę tylko czytała moje wypociny. na razie to tyle. Papa ;p